teatralny styl

W XVIII wieku, Król Słońce, jaśnie panujący we Francji Ludwik XIV, zakochany w teatrze, sztuce aktorskiej i sztuce jako takiej, budując swój letni pałac – Wersal, wyposażył go we wszelkie możliwe w ówczesnym czasie ozdoby, aby kunszt i przepych były widoczne w każdym jego miejscu. To właśnie w tym czasie, narodził się teatralny styl w modzie, początkowo obecny tylko w dworskich środowiskach, stał się XVIII –wiecznym kanonem mody. Twarze, tak mężczyzn jak i kobiet pudrowane były na biało, sprawiając wrażenie teatralnych masek. Opalenizna była domeną wieśniaków. Włosy, trefione misternie w wysokie fryzury, godzinami układane były przez ówczesnych fryzjerów. Ci, którzy nie mieli na tyle swoich własnych włosów, aby stworzyć piętrowe koafiury, nosili peruki. Ta moda przyczyniła się do rozprzestrzeniania wszy, które znajdywały sobie we fryzurach, perukach przyjemne siedliska. Przecież taką fryzurę nosiło się tygodniami, nie myjąc włosów. Posiadanie złotego lub srebrnego młoteczka do zabijania wszy należało do dobrego tonu.Kobiece kształty musiały być ‘apetyczne’ lecz szczupłe. Krągłości były mile widziane, ale najważniejsza była talia osy. Pojawiły się więc gorsety, niemiłosiernie krępujące kobiety, doprowadzające często przez zbyt ścisłe sznurowanie nawet do utraty przytomności i innych dolegliwości zdrowotnych. Biorąc pod uwagę suknię na metalowym stelażu, wysoką perukę, możliwe, że modna kobieta dźwigała każdego dnia kilkanaście kilogramów. Czego się nie robi, żeby modnie wyglądać...